obrazy
Ł., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
R., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
J., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
K., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
J., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
K., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
I., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
M., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
G., olej na płótnie, 195x195 cm, 2008
W., olej na płótnie, 195x195 cm, 2007

G., olej na płótnie, 195x195 cm, 2007

B., olej na płótnie, 195x195 cm, 2007

A., olej na płótnie, 195x195 cm, 2007

I. i L., olej na płótnie, 195x195 cm, 2007

J., olej na płótnie, 195x195 cm, 2007
genderqueer
obrazy - olej na płótnie, 195 x 195 cm
Projekt odnosi się do zagadnienia zaczerpniętego z dyskursu genderowego i queerowego. Jego zadaniem jest próba zbadania relacji zachodzącej pomiędzy znakiem i jego znaczeniem, pomiędzy wizerunkiem człowieka i tym, co ów obraz o nim mówi. Założeniem przedsięwzięcia jest unikanie jasnych i wyraźnych wyjaśnień dotyczących określonych przedstawień. Zależy nam, aby widz wpadł w pułapkę własnych kategoryzacji.
Ważne w tym projekcie jest przekroczenie pewnego schematu myślowego, który zawsze wymusza komunikację nie między ludźmi, lecz między płciami. Schemat, o którym mowa, to teatr, na którego scenie nieustannie odbywają się - czasami lepsze, a czasami gorsze – przedstawienia z różnymi typami ludzi w rolach głównych. To zachowania rytualne i anarchistyczne, gesty rewolucyjne i zachowawcze. Praktyki dyskursywne stwarzają przestrzeń wzajemnie przenikających się znaczeń, które zapobiegają jednak przekroczeniu określonego repertuaru ról. Zasoby, z których czerpią ci „aktorzy” mają charakter społeczny i ustalony.
Genderqueer odnosi się do problemu związanego z tożsamością człowieka, zarówno tą kulturową jak i seksualną. Oczywiście jest to zagadnienie złożone odnoszące się do ogólnego dyskursu wyznaczanego przez teorię queer. Jego użycie przez nas w tym projekcie odnosi się do próby dyskusji nad sposobami konstruowania „człowieka”, tworzeniem jego osobowości, tożsamości, wytwarzania jednostki w społeczeństwie i – słowami Michela Foucaulta – ujarzmiania. Chcieliśmy z jednej strony przedstawić ową „trzecią płeć”, której oczywiście w żaden sposób nie można i nie należy kategoryzować, posiada ona bowiem przeróżne, złożone i niejednoznaczne sposoby manifestowania, a z drugiej strony chcieliśmy zmusić widza do tego, aby sam wpadł w pułapkę własnych ograniczeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz