piątek, 15 maj 2009

Praga / Prague Biennale 4 / 2009

 

prague_079 prague_014 prague_009 prague_020prague_081 prague_092 prague_039 prague_057 prague_070 prague_053 prague_082 prague_080 prague_083 prague_084 prague_085 prague_088 prague_091 prague_090 prague_089 prague_087 prague_086 prague_093 prague_094 prague_095 prague_096 prague_097 prague_098 prague_099 prague_100 prague_101 prague_102 prague_103 prague_104 prague_105 prague_106

środa, 13 maj 2009

prague biennale...

prague_067 prague_069 prague_073 prague_074 prague_075 prague_076 prague_077 prague_071 prague_078

wtorek, 12 maj 2009

przygotowania do prague biennale 4

prague_005 prague_013 prague_015 prague_016 prague_017 prague_018 prague_023 prague_025 prague_026 prague_030 prague_031 prague_033 prague_036 prague_040 prague_051 prague_058 prague_060 prague_062 prague_063 prague_064 prague_068

niedziela, 3 maj 2009

prague biennale 4

 

prague biennale 4

Fancy Success
Positions in a Young Polish Painting

Curated by Beata Nowacka-Kardzis
Co-curator: Lidia Krawczyk
Artists: Basia Bańda; Agata Bogacka; Tymek Borowski; Ewelina Chrzanowska;
Lidia Krawczyk & Wojtek Kubiak; Przemek Matecki; Bartek Materka; Karol
Radziszewski.

więcej na stronie Bunkra Sztuki
więcej na stronie Prague Biennale 4

fotoplastykon

 

fotoplastykon

001
002
003
004

poniedziałek, 13 kwiecień 2009

festiwal kultura dla tolerancji

 

katalog2009-1

program

niedziela, 1 marzec 2009

rozumiesz

 

_DSC6483

niedziela, 22 luty 2009

krytyka

Stać się właściwym, Agnieszka Kwiecień
www.obieg.pl, 21.10.2008


"Genderqueer": czy istnieje "prawdziwa płeć"?, Izabela Kowalczyk, Marta Stawowska
Artmix, 24.11.2008

Dagmara Stanosz, Becoming - pytania o płeć
o pracy nad wystawą opowiadają laureaci Grand Prix 38. Biennale Malarstwa „Bielska Jesień 2007” - Lidia Krawczyk i Wojtek Kubiak

sobota, 21 luty 2009

becoming, galeria bielska bwa, bielsko-biała

 lidia krawczyk, wojtek kubiak
becoming
kuratorka: beata nowacka-kardzis
galeria bielska bwa
12 luty - 8 marzec 2009
zobacz więcej
 

_DSC1746

_DSC1766

_DSC17791

_DSC1929

_DSC1919

_DSC1918

_DSC1948

poniedziałek, 29 grudzień 2008

ID (reż. Marcin Liber)

 id id_arek_sylwin_02 id_robert_maria_05

Loco Star ID, live in Teatr Współczesny, Szczecin, 19 December 2008

 

więcej o przedstawieniu tu ->

 

 

id_005id_008 id_003id_009 id_007id_004 id_010id_011

id_014id_015 id_016id_017 id_013id_012

niedziela, 28 grudzień 2008

we want to show you something

krawczyk_kubiak_invitation

piątek, 7 listopad 2008

genderqueer revolution w ufie

genderqueer_revolution_invitation

niedziela, 26 październik 2008

Becoming

Lidia Krawczyk, Wojtek Kubiak
Becoming
kuratorka Beata Nowacka-Kardzis
27 września - 26 października 2008
Bunkier Sztuki, Kraków


POCZĄTEK
Pracę nad projektem Genderqueer rozpoczęliśmy w 2006 roku. Jest on wynikiem naszych wcześniejszych poszukiwań, kiedy to mierzyliśmy się z problemem tożsamości kulturowej kobiet i mężczyzn. Konsekwencją tamtych poszukiwań, zmagań z zagadnieniami dualizmu płciowego jest właśnie ten projekt, który w zamierzeniu ma na celu dyskretną dekonstrukcję owego binaryzmu. Jest to projekt przede wszystkim dotyczący zagadnienia wizerunku, tego w jakim stopniu komunikacja odbywa się na poziomie płciowego rozpoznania, a zatem w jaki sposób sam wizerunek dyktuje nam warunki rozumienia, sposoby pojmowania treści komunikatu.
To także projekt o tym, jak bardzo jesteśmy zmuszeni operować znanymi nam kodami, by posługiwać się znanym nam wszystkim językiem. Więc jest to zatem projekt o systemie generującym znaczenia, systemie tworzącym „ja” człowieka, ujarzmiającym – by stał się podmiot, zamykającym w ramy, w celu stworzenia widzialnym. Zagadką w tym projekcie i złudną odpowiedzią jest owa „zabawa w płeć”. W jakim stopniu coś niewidzialnego, nieistniejącego w systemie znaczeń, w kulturze, w języku, może zaistnieć. Dopóki nie zostanie opisane, zdefiniowane, nie zaistnieje w obrazie – to znaczy, że go nie ma. Jednak, nawet z chwilą pojawienia się na fotografii, obrazie, z chwilą uwidocznienia – także wtedy są nadawane mu znaczenia te istniejące już w kulturze. Nie ma bowiem słów, języka mogącego opisać to, co się widzi. Takie coś pomiędzy… można by powiedzieć. Ni to, ni owo… ni babka, ni facet… Ale właśnie po co potrzebujemy kategorii płciowych, by móc „widzieć” (rozumieć) wizerunek. I co wtedy z takiego przedstawienia będziemy mieli, co zrozumiemy, co zobaczymy. Wydaje nam się, że to, co każdy z was zobaczy w tych pracach będzie świadczyło właśnie o naszych sposobach patrzenia, o naszych sposobach i potrzebach rozumienia, postrzegania.


DEFORMACJA
Portrety utrwalone na fotografiach, obrazach, wideo oraz rzeźbach są poddane różnorakiej deformacji. Słowo deformacja w tym wypadku należy traktować bardzo ogólnie, raczej z dystansem. Owa deformacja bowiem odbywa się tutaj na kilku równorzędnych poziomach:
- (de)formacja kulturowa postaci, tworzenie własnego „ja” na zasadzie kształtowania w określonych ramach społeczno-kulturowych. Osoby portretowane na tych pracach bardzo często są przez nas utrwalone bez żadnego makijażu, przebrania, peruki, sztucznych dodatków. Oni sami stają przed obiektywem aparatu z już wymodelowaną, ukształtowaną, (zde)formowaną w kulturze osobowością
- deformacja kulturowa postaci, tworzenie własnego „ja”, w sposób podobny do opisanego powyżej, lecz następuje tutaj zmiana własnej tożsamości biologicznej bądź kulturowej. Gender i sex, bądź samo gender, lub samo sex zostają zamienione. Następuje deformacja postrzeganych jako naturalne cech płci biologicznej bądź kulturowej. Naszymi bohaterkami i bohaterami są zatem także transwestyci, transwestytki, transseksualiści oraz transseksualistki. Ich historie zainspirowały nas także do głębszego przyjrzenia się dualizmowi płciowemu. Co ciekawe, osoby, które wydają się podważać konieczny i nieunikniony podział na dwie płci, stają się także obrońcami i wyznawcami wyraźnych i jasnych atrybutów genderowych. Niezwykle ważne są dla części z nich konkretne wybory ubioru, sposób zapinania guzików, kolor koszul, określone gesty, zachowania sugerujące wybrana przez nich płeć
- deformacja przed obiektywem aparatu. Odbywała się ona także na różnych poziomach: albo osoby z konkretną tożsamością kulturową i seksualną przebierały się za płeć przeciwną, albo podkreślały i wyolbrzymiały cechy swojej własnej płci. To była zabawa, podczas której wszyscy – choć często spięci powagą sytuacji – dobrze się bawiliśmy swoimi własnymi przyzwyczajeniami oraz stereotypami. Zatem zwykle na stanie w pracowni mieliśmy te rzeczy, które w sposób bezpośredni kojarzą się z kobiecością bądź męskością. Często także mieszaliśmy je razem by jeszcze bardziej zdeformować wizerunek, zdekonstruować go i podważyć
- deformacja bez przebierania, lecz poprzez wychwycenie tych subtelnych gestów, zachowań, które można by potraktować jako próba znalezienia androginicznych elementów w danej osobie. Czegoś wymykającego się jasnym klasyfikacjom.

becoming_10

MODELE
Tym sposobem zebraliśmy pokaźnych rozmiarów galerie przeróżnych osobowości. W katalogu mamy około 5 tysięcy portretów około 50 modeli i modelek. Praca z każdym i z każdą z nich przebiegała na różne sposoby. Część osób jest naszymi znajomymi, niektórzy/niektóre zaczepialiśmy na ulicy, w galerii, księgarni, u fryzjera… To także uczniowie, uczennice, studenci i studentki, znajome znajomych. Zorganizowaliśmy także specjalnie na tę okazję casting w warszawskiej galerii queerowej UFA. Przyszli na nią niesamowici ludzie. Pojawiły się osoby, które rzeczywiście chciały się podzielić swoim doświadczeniem transseksualisty czy transseksualistki. 
Najtrudniejsza była praca z nieznajomymi, których zaczepialiśmy, oswajaliśmy, staraliśmy się stworzyć taką atmosferę, aby nam zaufali. Nikt nam nie odmówił – choć jednego z bohaterów musieliśmy bardzo długo przekonywać do naszych zamiarów, do tego, aby w końcu zgodził się wziąć udział w tym projekcie. Na każdej osobie bardzo nam zależało. W pewnym momencie pracy mieliśmy taką sytuację, że to nie my się prosiliśmy, lecz to do nas przychodzono z propozycją pozowania nam. Chociaż nie zawsze nam dana osoba odpowiadała, to zawsze myśleliśmy sobie, że a może coś z tego wyjdzie. Tym sposobem mamy naprawdę cała masę, także nieudanych fotografii. Nie ze wszystkimi udało nam się efektywnie pracować. Nie wszyscy się nadawali.
Ciekawie pracowało się z osobami, które nie chciały się zgodzić na „przebranie się”. To było duże przeżycie i dla nas i dla nich. Oczywiście zwykle wchodził w grę alkohol, bo inaczej to spięcie i nerwowa atmosfera nie pozwalała uzyskać ciekawych efektów. Dla niektórych to było jednak duże wyzwanie. Myślimy sobie, że to takie nic, ubrać perukę, wymalować się, ubrać kobiecą bluzkę czy męski garnitur. A jednak te wszystkie atrybuty – szczególnie mężczyznom – przynosiły dużo wstydu. Niekiedy żenujące było jakiekolwiek przebranie się (nawet mężczyzna przebierający się za mężczyznę…). To nie było łatwe, nierzadko bowiem taki kostium był traktowany bardzo perwersyjnie, w kategoriach erotycznej gry.
Sami także wzięliśmy udział w tym projekcie. Lidka, chcąc oswoić z przebieraniem się wynajętą modelkę, jako pierwsza ubrała męskie atrybuty. Pokazywała jej jak należy odgrywać rolę mężczyzny. Pokazanie, że autorka też może ubrać wąsy spowodowało, że zaproszona osoba nie czuła się skrępowana, nie czuła się niewygodnie. Później Wojtek zgłosił się na warsztaty dla drag queen, które były organizowane w 2007 roku przez Fundację Kultura dla Tolerancji. Przez Dodę, warszawską drag queen, został w półtorej godziny przebrany w Andżelę. To dopiero było niesamowite wrażenie!  
Na wystawie mamy całe spektrum różnych tożsamości: od męskich mężczyzn i kobiecych kobiet, przez zniewieściałych mężczyzn i androginiczne kobiety, aż po transwestytów i transseksualistów. Nie jest to zatem projekt tylko i wyłącznie o przestrzeni trans, przestrzeni przekraczającej sztywne dychotomie, ale o ruchu, który odbywa się wewnątrz jednego systemu, o dynamice i różnorodności. 


becoming_08

RZEŹBY
Rzeźbiarskie autoportrety, które pokazujemy na wystawie stanowią szczególne zwieńczenie naszych poszukiwań w przestrzeni transgenderowej. Pomysł ich zrobienia pojawił się specjalnie do przestrzeni Bunkra Sztuki do wystawy Becoming. One w sposób bezpośredni nawiązują także do tradycji wizerunku, portretu, a w szczególności autoportretu. To one stanowią łącznik pomiędzy dawną a obecną sztuką, dawnym oraz współczesnym pojmowaniem konstruowania tożsamości człowieka. Wśród nas znajduje się całe mnóstwo rzeźb, popiersi, które w sposób wzniosły mają za zadanie opowiedzieć coś o portretowanej osobie. Zatem każdy element ma stanowić o wizerunku, osobowości zamawiającego dane przedstawienie. Jednakże – co ważne w tej sytuacji – to fakt, że te, wyznaczające niewątpliwie główny nurt rzeźbiarski przedstawienia, stanowią zarówno naszą rzeczywistość, wyznaczają nasze granice widzialności. Wyznaczają przestrzeń tego, co istotne, niemalże tego, co istnieje. Wizerunki rzeźbiarskie zaburzające naturalny podział na mężczyznę oraz kobietę, portrety osób transgender nie należą do głównego nurtu. Do tej pory osoby androginiczne oraz hermafrodyty pojawiały się w historii sztuki to jednak ich główną cechą było ukazanie ich nienaturalności, jako coś odstępującego od normy.

becoming_05 becoming_06 

FILMY
W kolejnej sali znajdują się cztery różne, pulsujące projekcje. Na każdej z nich są sfilmowane portrety osób biorących udział w naszym projekcie. To portrety około 16 osób. Ich wizerunki przeplatają się ze sobą, mienią się, nie powtarzając się na przeciwległych projekcjach. Każda projekcja pokazuje zatem inne osoby. Naszym zamierzeniem było pokazanie dynamiczności i niestałości procesu budowania tożsamości, tego, że jesteśmy w ciągłym ruchy, poddani ciągłym zmianom. Tak jak w dziecięcej zabawce, ciągle te same plastikowe elementy tworzą za każdym razem odmienny wzór, tak i my, skonstruowani w końcu według określonych i stałych modułów tworzymy różnorodne, zmieniające się kształty. Za każdym razem okazujemy się być kimś innym, w zależności o tego, w jaką grę zostaliśmy uwikłani, w jakiej sytuacji się znaleźliśmy. Z określonych elementów tworzymy przeróżne kombinacje i zestawy, które nigdy nie są czymś zamkniętym i stałym, lecz ciągle przeistaczającym się, tworzącym, w procesie ciągłego utwierdzania. Za każdym razem, gdy wydaje nam się, że coś osiągnęliśmy, ustaliliśmy, po pewnym czasie ruch ponownie się pojawia, ponownie musimy przybrać odmienną twarz.  
Muzyka znajdująca się w tym samym pomieszczeniu ma za zadanie stworzenie atmosfery intymności, zmysłowości. Jej zadaniem było także oswojenie, stworzenie bezpiecznej i przyjaznej aury. Zdekonstruowana, postmodernistyczna tożsamość, oparta na chaosie i zaburzeniu tego, co funkcjonowało do czasów modernizmu, brak możliwości statecznego i bezpiecznego podmiotu wywoływało lęki oraz strach przed nieokreślonością. Dzięki tej przestrzeni z filmami wkraczamy z dyskursem tożsamościowym w sferę bardziej wewnętrzną, mniej monumentalną, mniej wystawną, lecz ciągle reprezentacyjną, tworząca mozaikę układającej się w dynamiczne wzory przechodzące jedne w drugie, uzupełniające się, nachodzące na siebie. Te wizerunki są erotyczne – bo jest to ciągle narracja o tożsamości. Trochę estetyczne, trochę obrzydliwe i odpychające, różnorodne i nieokreślone do końca. 

becoming_18 becoming_19
OBRAZY
W następnym pomieszczeniu znajdują się obrazy. Przerysowane i wyolbrzymione portrety akcentują sztuczny charakter spektaklu, jakim jest teatr płci. Portrety funkcjonują poprzez to jako maski, kostiumy do przebierania się w nie. Dzięki temu, że są takie wielkie mogą funkcjonować jako znak, symbol. Jest to gra z konwencją malarstwa portretowego. Z jednej strony portrety są wyraźnie przeskalowane, a z drugiej, zaburzone są te stałe i typowe atrybuty płci. Obrazy oraz fotografie są podpisywane pierwszą literą imienia, po to, aby zamazać wyznacznik płciowy. To specjalny zabieg przez nas zastosowany, po to, aby osłabić działanie gender. Aby płeć stała się zagadką. Chodzi o „nierozpoznanie” płci. Dlatego do cyklu nie zaprosiliśmy osób znanych. Chodziło zatem także o to, aby zastanawiać się nad tym, z jaka płcią mamy do czynienia i po co nam wiedzieć to, kto jest na danym portrecie.

becoming_11 becoming_16
PRZESTRZEŃ
Przestrzeń galerii, w której pokazujemy prace została przez nas podzielona na różne strefy. Zastosowaliśmy podział na wnętrze i zewnętrze, na to, co publiczne oraz prywatne, a dalej na to, co „obiektywne”, uniwersalne oraz „subiektywne”, indywidualne. Tym samym stworzyliśmy kilka odmiennych rewirów, które możemy czytać właśnie poprzez ten kontekst odmiennych narracji wewnątrz przedstawień.  Mamy zatem przestrzeń przez nas nazwaną jako zewnętrzną: do której zaliczamy fotografie oraz rzeźby. Pierwsze reprezentują to, co jest w miarę „obiektywną” rejestracja rzeczywistości, to pewnego szczególnego rodzaju dokument nawiązujący do tego, co rzeczywiście miało miejsce. Rzeźby z kolei odwołują się do instytucjonalnej historii sztuki, do określonej tradycji przedstawiania. Zatem także odpowiadają na apel czegoś zewnętrznego, publicznego oraz oficjalnego. Są takim oczywiście pozornym utrwaleniem uniwersalnych reprezentacji funkcjonujących w publicznym obiegu, funkcjonującym w przestrzeni publicznej, w budynkach użyteczności publicznej, na placach, w parkach, etc. Są dowodem na to, co funkcjonuje jako oficjalna sztuka, mogąca znaleźć się w każdym dosłownie miejscu. Z tej przestrzeni przechodzimy dalej do ciemnego pomieszczenia, które wydaje się odpowiadać już temu, co jest po drugiej stronie, temu wnętrzu, o którym wcześniej wspomnieliśmy. Jest to narracja bardziej prywatna, związana z subiektywnymi emocjami. Filmy stanowią tutaj abstrakcyjny ornament, są efektem emocjonalnego przetworzenia „zwykłego” wizerunku. Obrazy podobnie stanowią jakby fabularyzowany zapis całej sytuacji. Jeśli fotografie noszą znamiona obiektywnego utrwalenia rzeczywistości, to obrazy właśnie są z kolei taką przestrzenią deformacji. Malując można więcej rzeczy zmyślić, są mniej wiarygodne jeśli chodzi o rzeczywistość przedstawieniową oraz warstwę reprezentacyjną. Zatem dwie kolejne sale stają się odpowiednikiem tego, co subiektywne. Staraliśmy się zrównoważyć obie te przestrzenie, to znaczy zaakcentować równą wartość obu narracji. Spektakl płci odbywa się bowiem na różnych płaszczyznach, w różnych momentach, i tych publicznych i tych prywatnych.   

becoming_09
becoming_20
becoming_13

 


Jest już do kupienia katalog z naszej wystawy. Znajdują się w nim teksty Beaty Nowackiej-Kardzis, Jacka Kochanowskiego, Marcina Teodorczyka, Marty Stawowskiej, Izabeli Kowalczyk oraz wypowiedzi osób biorących udział w projekcie Genderqueer. Layout wykonał Rafał Sosin.

Dziękujemy wszystkim za pomoc w realizacji katalogu.

becoming_cover

 

To jest już koniec tego projektu...

czwartek, 11 wrzesień 2008

bunkier sztuki

becoming

niedziela, 17 sierpień 2008

 2010

piątek, 4 lipiec 2008

a w ufie było tak...

 

 


DSC00233 DSC00261
DSC00242

   100_0052 DSC00262 DSC00217DSC00302

czyli cudnie!

foto: Karolina Więckowska, Robert Król, Edyta

 

środa, 11 czerwiec 2008

genderqueer revolution


poster

środa, 28 maj 2008

déjà vu

 

zaproszenie

docu_001 docu_003 docu_006 docu_002 docu_004
docu_008 docu_080 docu_067 docu_065 docu_059

_DSC08681
_DSC0876
_DSC0880
_DSC0556 _DSC0560

środa, 7 maj 2008

blankly, perfect summer

 

vertexList

maj-czerwiec 2008
Brooklyn NY

curated by Małgorzata and Marcin Gołębiewscy

Featring video, new media and installations by WOJTEK DOROSZUK, KAROLINA KOWALSKA, BARTOSZ KOKOSIŃSKI, WOJTEK KUBIAK & LIDIA KRAWCZYK, NORMAN LETO, JACEK MALINOWSKI, AGNIESZKA POLSKA, JANEK SIMON, GRZEGORZ SZTWIERTNIA, JULIAN TOMASZUK, ALICJA ŻEBROWSKA.

 http://vertexlist.blogspot.com/

and

from krakow with luv



sobota, 26 kwiecień 2008

genderqueer (under construction)

otwarta pracownia, kraków

24 kwietnia 2008

_DSC8169 _DSC8175
_DSC8178  _DSC8220

25 kwietnia 2008

_DSC8267 _DSC8309

_DSC8333 _DSC8336

_DSC8348 _DSC8363 _DSC8396

katalog

okladka